Jeśli masz 16–26 lat, zapewne nie raz słyszałeś, że „to tylko bunt” albo „każdy tak ma w tym wieku”. Czasem to prawda. W niektórych przypadkach jednak pod takim hasłem kryją się zaburzenia emocjonalne, wymagające uwagi i wsparcia. Granica bywa cienka, a pomylenie jednego z drugim potrafi kosztować sporo zdrowia, relacji i czasu. Ten artykuł pomoże Ci lepiej zrozumieć różnice, bez oceniania i bez straszenia, za to z rzetelną wiedzą oraz głosami specjalistów pracujących z młodymi osobami na co dzień.
Czym jest bunt w wieku dorastania i wczesnej dorosłości?
Bunt pojawia się naturalnie w okresie kształtowania tożsamości. Masz własne zdanie, testujesz granice, chcesz decydować o sobie. Zmieniasz poglądy, styl bycia, krąg znajomych. To etap rozwojowy, opisany w psychologii od lat.
Zapamiętaj!
Według danych Instytutu Matki i Dziecka większość nastolatków przechodzi okres wzmożonego sprzeciwu wobec autorytetów, zwykle bez długofalowych konsekwencji dla zdrowia psychicznego.
Bunt bywa intensywny, ale zazwyczaj:
- ma wyraźny związek z sytuacją życiową;
- nie zaburza trwale funkcjonowania w szkole, pracy czy relacjach;
- mija wraz ze zmianą etapu rozwoju.
Problem pojawia się w momencie, gdy trudne zachowania nie słabną, a zamiast poszukiwania siebie widzimy cierpienie.
Kiedy w grę wchodzą zaburzenia emocjonalne u dzieci?
Zaburzenia emocjonalne nie są chwilowym spadkiem nastroju ani gorszym tygodniem. To utrwalone trudności w regulacji emocji, przeżywaniu relacji i radzeniu sobie z codziennością. Mogą dotyczyć dzieci, młodzieży oraz młodych dorosłych, a zaburzenia emocjonalne u dzieci coraz częściej obserwuje się już na etapie szkoły podstawowej.
Różnice w objawach
Zaburzenia emocjonalne często obejmują:
- długotrwały smutek, napięcie lub drażliwość, utrzymujące się tygodniami;
- wycofanie z relacji, brak energii, spadek motywacji;
- trudności ze snem, jedzeniem, koncentracją;
- zachowania autodestrukcyjne lub ryzykowne, powtarzające się mimo negatywnych konsekwencji.
„Bunt ma swoje granice i zazwyczaj nie niszczy podstawowych obszarów życia. Gdy obserwujemy pogłębiające się trudności w relacjach, nauce czy pracy, zapala się lampka ostrzegawcza. Wtedy warto przyjrzeć się temu spokojnie, bez oceniania”. – Agnieszka Puszko, Kierownik Ośrodka Revenu.
Dlaczego mylenie buntu z problemami psychicznymi szkodzi?
Gdy zaburzenia emocjonalne są traktowane jak fanaberia wieku dorastania, młoda osoba zostaje sama z problemem. Pojawia się poczucie niezrozumienia, wstydu i izolacji. Badania Uniwersytetu Warszawskiego pokazują, że młodzież, która przez długi czas nie otrzymała adekwatnej pomocy psychologicznej, częściej sięga po substancje psychoaktywne oraz doświadcza nawrotów kryzysów emocjonalnych w dorosłości.
Z drugiej strony nadmierne patologizowanie każdego przejawu sprzeciwu też nie służy rozwojowi.
Jak odróżnić jedno od drugiego w codziennym życiu?
Nie potrzebujesz dyplomu z psychologii, aby zauważyć sygnały ostrzegawcze. Liczy się uważność i gotowość do rozmowy. Zwróć uwagę na czas trwania trudności, ich nasilenie oraz wpływ na codzienne funkcjonowanie. Jeśli problemy nie mijają mimo zmiany okoliczności – mamy do czynienia z ważnym sygnałem.
„Najwięcej szkody robi przekonanie, że młody człowiek musi sam sobie poradzić. Wsparcie dorosłych i specjalistów nie odbiera samodzielności, tylko ją wzmacnia”. – Marian Kociuba, Specjalista Terapii Uzależnień.
Zaburzenia emocjonalne u dzieci i młodzieży – co się zmieniło?
Tempo życia, presja społeczna, media społecznościowe i niestabilność świata mocno wpływają na psychikę młodych osób. Zaburzenia emocjonalne u dzieci pojawiają się wcześniej niż kilkanaście lat temu i mają bardziej przypominający dorosłe kryzysy charakter.
„Coraz częściej pracujemy z osobami bardzo młodymi, które funkcjonują w stałym napięciu. One nie buntują się przeciwko zasadom, tylko próbują przetrwać nadmiar bodźców i oczekiwań”. – Małgorzata Szok, psycholog i terapeuta.
Rola relacji i środowiska
Środowisko potrafi zarówno chronić, jak i pogłębiać trudności. Brak bezpiecznej relacji z dorosłym, chaos emocjonalny w domu czy długotrwałe konflikty zwiększają ryzyko rozwoju problemów psychicznych. Z kolei stabilna obecność kogoś, kto słucha bez ocen, działa wyjątkowo pozytywnie.
„Czasem wystarczy jedna osoba, która potraktuje emocje młodego człowieka poważnie. To często pierwszy krok do zmiany”. – Barbara Żukowska, superwizor i psychoterapeuta.
Dlaczego na zaburzenia emocjonalne u dzieci warto reagować wcześniej?
Wczesna pomoc znacząco skraca czas trwania kryzysu i zmniejsza ryzyko powikłań w dorosłości. Według Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego szybkie wsparcie psychoterapeutyczne obniża ryzyko nawrotów zaburzeń emocjonalnych.
Musimy pamiętać, iż młodzi ludzie mają ogromny potencjał do zmiany. Potrzebują tylko odpowiednich warunków i bezpiecznej przestrzeni.
Jeśli chcesz porozmawiać z zespołem, który zna realne potrzeby młodych osób i pracuje bez oceniania, skontaktuj się z Ośrodkiem Revenu telefonicznie +48 884 709 645 lub mailowo na revenu@revenu.pl.
Zaburzenia emocjonalne u dzieci – FAQ
Jakie są najczęstsze pytania i odpowiedzi na temat zaburzeń emocjonalnych u dzieci?
Czym są zaburzenia emocjonalne u dzieci?
Zaburzenia emocjonalne u dzieci to trudności związane z przeżywaniem, rozumieniem i regulowaniem emocji, utrzymujące się przez dłuższy czas i wpływające na codzienne funkcjonowanie. Nie dotyczą pojedynczych wybuchów złości czy chwilowego smutku, lecz stałych wzorców reakcji emocjonalnych powodujących cierpienie dziecka.
W jakim wieku mogą pojawić się zaburzenia emocjonalne?
Zaburzenia emocjonalne u dzieci mogą wystąpić na każdym etapie rozwoju, nawet we wczesnym dzieciństwie. Coraz częściej diagnozuje się je u dzieci w wieku szkolnym, a pierwsze symptomy bywają widoczne już w przedszkolu.
Czy zaburzenia emocjonalne mijają same z wiekiem?
W części przypadków objawy mogą się zmniejszyć, jednak bez odpowiedniego wsparcia często utrzymują się lub nasilają. Brak reakcji zwiększa ryzyko trudności w okresie dojrzewania i dorosłości. Wczesna pomoc znacząco poprawia rokowania.